Problemy małżeńskie Lis11

Tags

Related Posts

Share This

Problemy małżeńskie

Moja znajoma ostatnio się rozwodziła. Korzystała z pomocy pani adwokat z Gdyni . Całe szczęście, że zdała się na specjalistę – bo jaj mąż okazał się straszną szują i chciał ją pozbawić wszystkiego. Nawet opieki nad dziećmi – chyba z chęci zemsty – bo tatusiem roku to on nie bywał… I tak jak sobie o nich myślę – to mam wrażenie, że jednak mam jakichś normalnych ludzi w okół siebie. Myślę – że gdybym przestała się dogadywać z mężem, to raczej nie robilibyśmy sobie tak pod górkę i nie wykorzystalibyśmy do tego dzieci. Przecież one nie są niczemu winne. Wciągać je w pranie brudów w sądzie? W życiu! W ogóle z moją rodziną też się jakoś normalnie dogadujemy. Nie ma jakichś dziwnych sytuacji – a nie tak jak mi koleżanka z pracy opowiadała właśnie, jak jej brat chce wyrzucić ojca z domu rodzinnego – tylko dlatego – że w spadku po zmarłej mamie dostał 1/6 mieszkania i chce dostać kasę do ręki… PARANOJA! Wyobrażacie sobie? Gdzie tu jakieś wartości rodzinne czy zwykła kultura osobista? Ja bym na miejscu tego ojca posądziła chłopaka o alimenty – może jak dostanie wezwanie do sądu z tego powodu – opamięta się i przypomni sobie kto mu tyłek podcierał….