Uparci jak osiołki;) Kwi16

Uparci jak osiołki;)...

O kim mowa? Oczywiście że o facetach… Niby tacy ugodowi – a jednak zawsze muszą tą szpilę wbić… Wy też tak macie, że zanim dogadacie się z małżonkiem, to się musicie parę razy pokłócić? My z mężem chyba inaczej nie umiemy załatwiać spraw. Teraz już mniej (w końcu się dotarliśmy mniej więcej), ale pamiętam niedawno, jak kończyliśmy dom. Wiecie co to było, jak ślubny stwierdził, że na dach kładziemy blachy trapezowe? Tragedia. Wiem, najlepiej pogadać. Ale mój mąż zamiast mi wytłumaczyć i pokazać, to jeszcze zaczął – „ciesz się, bo mogłem wziąć płyty warstwowe na dom.” A doskonale wie, że ja nie znam się na materiałach budowlanych i te płyty kojarzą mi się tylko z halami przemysłowymi. Prawie tydzień mało co się przez to odzywaliśmy? Zawzięłam się i w końcu mój mąż przyszedł pogadać. Wytłumaczył mi, jak teraz robią takie blachy, że są one znacznie lepsze i nawet mi je pokazał. Zgodziłam się, i powiem wam że nie żałuję. Teraz wybieramy blachy na ogrodzenie, bo tez fajnie to wygląda. Ale kupiliśmy produkty tylko u jednego sprzedawcy – SteelProfil, bo wydają się nam najlepsze jakościowo i tak szczerze są przystępne cenowo. A jak ktoś chce zobaczyć to mogę się pochwalić pięknymi fotkami naszego...

Nic mi nie przeszkodzi! Lut12

Nic mi nie przeszkodzi!...

Nie wiem, co jeszcze dzisiejszego dnia może pójść nie po mojej myśli. Od rana miałam problemy w pracy. Urywały się telefony, każdy coś chciał, a przecież nie mogłam nic poradzić na to, że nie mamy internetu i nawet nie mogę podać pracownikom do wiadomości, ile im zostało wolnego urlopu. Dobrze, że zbliża się mój urlop, bo jestem już tak zmęczona, że najchętniej wyszłabym od razu. Od rana dzień nie zapowiadał się dobrze, a wizja zakupów w sklepie budowlanym nie napawała mnie wcale większym optymizmem. Mąż szukał kleje do glazury i jakiś innych pierdółek, które miały mu być potrzebne do remontu w domu. Poszłam więc za ten czas na kawę, bo ostatnie na co miałam ochotę, to spacery po sklepie. Długo go nie było, a ja już zdążyłam wypić drugą kawę. Zaczęłam się niecierpliwić. Jak zadzwoniłam okazało się, że utknął gdzieś na innym dziale i czym się tam zafascynował. A ja myślałam, że zapuszczę korzenie w tej kawiarni. Nim wróciliśmy, był już wieczór, a ja miałam wszystkiego serdecznie dość. Ale nic nie może sprawić – że nie pójdę na wieczorny jogging! Musiałby się chyba świat zawalić! Przebiegłam 5km i czuje się o wiele lepiej. Nerwy puściły, wrócił spokój;) Teraz mogę iść na imprezkę...

Pora na edukację

Na każdego kiedyś przyjdzie czas – żeby nauczyć się gotować – ZDROWO!!! Przed nami święta – więc dobra pora na spędzenie czasu w kuchni na pichceniu czegoś dobrego. Mąż wyskoczył jeszcze do tego centrum pokryć dachowych – bo rodzice w końcu kończą sprawę z tym ogrodzeniem, żeby móc pieska wypuszczać bez wychodzenia z nim na smyczy. A piesek to prezent od nas dzieci pod choinę – ale już daliśmy go – bo wiadomo, że ważne żeby od małego się przyzwyczajał do nowych właścicieli, a nie był oddawany z ręki do ręki… no ale odeszłam od tematu. Lubię te przygotowania do świąt, kiedy w domu pachnie różnymi potrawami. W tym roku postanowiłam wszystko zrobić sama – nawet pierogi. Do tego – postanowiłam również – że będzie zdrowo! Ba! Da się? Da się. Okazuje się – że wszystko można przygotować zupełnie inaczej – bez tłuszczu, np na parze czy w piekarniku – i wcale nie oznacza to, że musi być mniej smacznie. Postanowiłam się wyedukować w tym temacie i już na co dzień staram się gotować zdrowo – co by odpowiednio nauczyć...

Wymiana poglądów Lis29

Wymiana poglądów

Jakiś czas temu pisałam o mężu, ale jak widać – ten typ tak ma i chodzi tu o każdego faceta. Mój tato też uparciuch… Jak mój tata coś powie, to w zasadzie nie ma odwrotu. Nie wierzycie? Ostatnio na przykład, drugi garaż na podwórku. Mama chciała, żeby pasował do domu, a tata upatrzył sobie płyty warstwowe. I już nie było dyskusji. Wiecie jak się pokłócili? Razem z siostrą we dwie próbowałyśmy ich jakoś pogodzić. Ja rozmawiałam z tatą, który w końcu zgodził się wybrać inne płyty, żeby dopasować je do wymagań mamy. Siostra ugłaskała mamę, bo pokazała jej , że dzisiaj takie płyty czy blachy trapezowe, które tata też wybrał, są o wiele lepszej jakości niż kiedyś i znacznie lepiej wyglądają. Zajęło nam to ponad dwa tygodnie. Dawno nie pamiętam, żeby moi rodzice o coś tak się pokłócili. Nawet z siostrą jeździłyśmy z nimi na zakupy, żeby się przypadkiem znów nie posprzeczali. Mało brakowało, bo była kwestia tego, jakiej firmy produkty kupić. W końcu stanęło na SteelProfil Warszawa, bo mieli to, co się spodobało mamie. A tata tez ocenił, że firma ma dobrą jakość i na pewno będzie to dobra decyzja. Mam nadzieję, że na razie nic nie będą...